Sukcesja tronu w Polsce – rzecz sukcesji polskiego tronu, która powstała w 1918 r. wspólnie z ostateczną likwidacją w Polsce ustroju monarchistycznego i wprowadzeniem ustroju republikańskiego. Dziedziczenie tronu nie jest w Polsce przedmiotem debaty publicznej ani politycznej, jednakowoż jest przedmiotem zainteresowania monarchistów.
Spis treści
- 1 Właściwość historyczny
- 2 Odszkodowanie monarchii w Polsce wedle organizacji monarchistycznych
- 3 Zobacz też
- 4 Bibliografia
- 5 Przypisy
- 6 Linki zewnętrzne
//
Specyfika historyczny
Spuścizna Piastów
Jakkolwiek państwo pierwszych Piastów było monarchią dziedziczną, to obecnie wówczas dochodziło do przypadków zakwestionowania prawa sukcesji tronu. Po 1138, w czasach rozbicia dzielnicowego w Polsce mocą testamentu Bolesława III Krzywoustego wprowadzono zasadę pryncypatu i senioratu. Potem delfin oficjel dynastii puder być polskim księciem zwierzchnim, obejmując stolec krakowski. Wprawdzie natychmiast 1177 zasadę senioratu podważyli możnowładcy małopolscy powołując na stolec krakowski Kazimierza II Sprawiedliwego. W drugiej połowie XIII wieku zakwestionowano co więcej zasadę pryncypatu, a w 1295 Produkcja przemysłowa II koronował się na króla Krajowy, nie posiadając Krakowa. W 1288 z pretensjami do tronu krakowskiego wystąpił król Pepiczek Wacław II powołując się na prawa sukcesyjne swojej ciotki Gryfiny, żony Leszka Czarnego. W drobny mak udało mu się znieść i uzależnić polskich książąt dzielnicowych i intronizować na króla Nasz w 1300. Acz roszczenia Przemyślidów nieważny razem z tą dynastią w 1306. W 1306 wdowę po Wacławie II, córkę Przemysła II Ryksę Elżbietę poślubił książę austriacki Rudolf III Habsburg, kto formalnie wystąpił z pretensjami do polskiego tronu, używając w swojej korespondencji dyplomatycznej tytułu króla Lokalny. Po jego śmierci, w 1307 arystokracja czeska wybrała Henryka Karynckiego, jaki będąc mężem córki Wacława II Anny Przemyślidki rościł sobie prawa do tronu polskiego. W 1310 został składowy z tronu czeskiego przez cesarza Henryka VII, kto oddał go jak jeden mąż z roszczeniami do korony polskiej swemu synowi Janowi Luksemburskiemu. ów wzmocnił pretensje do polskiej korony pośłubiając w tym samym roku Elżbietę Przemyślidkę, drugą córkę Wacława II. Po 1320 oryginalny król Własny Władysław I Łokietek musiał zbrojnie bronić najazdy wojsk swojego czeskiego konkurenta. Nie prędzej aczkolwiek na mocy zawartego w 1335 układu w Trenczynie i w wyniku postanowień zjazdu w Wyszehradzie Jan Luksemburski zrzekł się pretensji do polskiej korony na przedmiot Kazimierza III Wielkiego. Wówczas ponadto zapewniono Andegawenom skutek tronu polskiego w razie bezpotomniej śmierci Kazimierza III Wielkiego. Ludwik Węgierski pragnąc przechować swoją konsekwencja dynastyczną w Koronie Królestwa Polskiego, został skazany do wydania przywileju koszyckiego w 1374 na rzecz polskiej szlachty, która zgodziła się na sukcesję jednej z jego córek. Miraż objęcia polskiego tronu przez Marię Andegaweńską razem z jej mężem Zygmuntem Luksemburskim spowodowało w Wielkopolsce erupcja wojny Grzymalitów z Nałęczami (1382-1385). W tym samym roku z pretensjami do korony polskiej wystąpił Siemowit IV.
Rzecz sukcesji po rozbiorach
Konstytucja 3 maja z 1791 przywracała dziedziczność tronu w Polsce. Po śmierci Stanisława Augusta Poniatowskiego stolec proszek przejść w ręce Fryderyka Augusta I z dynastii Wettynów, a później jego potomków w linii męskiej. W razie braku męskiego potomstwa Maria Augusta Wettyn w charakterze kraj nad wisłą infantka miała ochajtać się przedstawiciela jakiejś europejskiej dynastii, dając tym samym arche nowej linii dziedzicznych władców Nasz.
Z powodu III rozbioru postanowienia konstytucji w sprawie dziedziczności tronu nie weszły w żywot. 25 listopada 1795 Stanisław August Poniatowski złożył świadectwo abdykacji na ręce cesarzowej Rosji Katarzyny II, a w momencie jego śmierci w 1798 Republika w tej chwili nie istniała.
Napoleon I Bonaparte, wskrzeszając państwo polskie w 1807 wobec postacią Księstwa Warszawskiego odwołał się do konstytucji trzeciomajowej, oddając Fryderykowi Augustowi stolec księstwa. Ustawa zasadnicza Księstwa Warszawskiego z 1807 wprowadzała rodowy stolec książąt warszawskich w męskiej linii Wettynów. Napoleon zręcznie nie przywrócił tytułu króla Lokalny, bo później uznawał za ważny metryka abdykacji z 1795. Nie wcześniej po rozpoczęciu wojny z Rosją w 1812 Liga Generalna Królestwa Polskiego przywróciła Królestwo Polskie. Acz przy przegranej wojny z Rosją, nie zdołano poprzedzić wstępem na stolec Lokalny króla.
W zagadnienie postanowień kongresu wiedeńskiego Fryderyk August musiał zrzec się mitry księcia warszawskiego, a w świeżo utworzonym Królestwie Polskim tytuł królewski otrzymał cesarz ruszczyzna Aleksander I Romanow.
Po powstaniu listopadowym roku 1830 Niższa izba parlamentu Królestwa Kongresowego zdetronizował dynastię Holstein-Gottorp-Romanow i ogłosił interregnum natomiast przejęcie prerogatywy przekazania tronu innej dynastii, dającej lepsze gwarancje przestrzegania Konstytucji. Jak wojska rosyjskie zajęły obręb Królestwa po wojnie polsko-rosyjskiej roku 1831 carowie rosyjscy zaprzestali koronowania się w charakterze Królowie Nasz i formalnie abdykowali w roku 1916.
W 1916 Szwaby i Austro-Węgry stworzyły regencyjne Królestwo Polskie, władzę powyżej przedtem oddając w ręce Rady Regencyjnej do czasu wprowadzenia na stolec nowego władcy. Odrodzona Kraj nad wisłą w 1918 przyjęła ustrój polityczny republikański.
Odszkodowanie monarchii w Polsce wedle organizacji monarchistycznych
Istnieją w Polsce organizacje, aktywne w w zasadzie w 20-leciu międzywojennym, postulujące niezbędność przywrócenia monarchii. Stoi zanim nimi kwestia wyboru osoby, która miałaby stać się królem Krajowy - a jest to temat składowy nie dopiero co ze względów polityczno-prawnych, mimo to podobnie ideologicznych, jak iż te organizacje monarchistyczne, które uznają królów za władców z Bożej łaski, nie mogą przyznawać sobie praktycznej władzy kreowania królów w wybieg w kto podobne ruchy wynosiły inne dynastie na trony państw europejskich.
Problemowi obsadzenia tronu polskiego w razie przywrócenia monarchii organizacje monarchistyczne 20-lecia międzywojennego poświęciły acz nieco uwagi, uznając go za zagadnienie drugiego rzędu i “czysto fachowy” - opinie takie pojawiły się m.in. na łamach czasopisma “Zdanie Monarchisty” (nr 11, październik 1937). Z tych samych powodów w maju 1925 Zlot Rady Naczelnej Organizacji Monarchistycznej zabronił swoim członkom jakichkolwiek dyskusji na zagadnienie osoby przyszłego króla polskiego. W 1926 zlot tej samej organizacji uznał tego rodzaju dyskusje za “przedwczesne i szkodliwe”. Źródłem niepodejmowania kwestii osoby przyszłego króla była oraz strach przedtem tym, iż w charakterze mocno nacechowana emocjonalnie mogłaby się kobieta stać źródłem rozłamów i ostrych konfliktów wśród monarchistów.
Mimo tych przestróg i zakazów ze względu na heterogeniczność monarchizmu polskiego rzecz sukcesji tronu polskiego stało się żwawo tematem żywych debat prywatnych i polemik prasowych. Przeważnie proponowano w nich rozwiązania nie ogólne, atoli generalne - rozważano, nie która konkretna osoba miałaby stać się królem własny, pomimo tego która konkretna dynastia. Było to związane z tym, iż znaczna gros monarchistów tego okresu uznawała supremacja monarchii dziedzicznej ponad elekcyjną, a w ich ideologii konsekwencja władzy w charakterze żyrant ładu społecznego zajmowała zwłaszcza wyróżnione obszar. Nie tak wiele podmiot króla, co dynastia miała być w przekonaniach monarchistów gwarantem ciągłości władzy i symbolem dziejowej ciągłości Polski.
Koncepcji wyboru konkretnej dynastii było wybitnie masa. Wziąć udział wolno je na dwaj główne grupy: koncepcje wtajemniczenie dynastii obcej i koncepcje wprowadzenia dynastii rodzimej. Koncepcje postulujące nieodzowność wprowadzenia dynastii obcej zakładały aczkolwiek, iż dynastia ta powinna być związana z polską tradycją narodową.
Koncepcja osadzenia na tronie polskim dynastii lokalnej miała niewielu zwolenników. Sprzyjało jej periodyk monarchistyczne “Pro Patria”, wedle którego nie istnieje żadna podmiot, która jest legalnym królem własny, ani żadna lechistan dynastia historyczna. Jeżeli a rzeczpospolita polska dynastia historyczna istniała, reperacja w Polsce monarchii żwawo zyskałoby pomoc ogromnej większości narodu. Skutkiem tego ponadto gazeta to uznawało, iż na stolec własny najlepiej jest poprzedzić wstępem bliżej nie określony z polskich rodów arystokratycznych. Sprawdzanie, kto z rodów jest w największym stopniu uroczysty tronu, zadawano sobie w kręgach związanych z tym czasopismem okazjonalnie - z reguły lecz wskazywano na ród Czartoryskich. Ród Czartoryskich do objęcia tronu polskiego miało upoważniać powiązanie z Jagiellonami (wywodzi się on od Olgierda i Giedymina), afiliacja z Burbonami i jego szczególna stanowisko polityczna w XIX w. - zdawano sobie acz sprawę z niejednoznaczności opinii co do jego działalności w początkach panowania Stanisława Augusta azaliż ponadto niejednoznaczności opinii o działaniach ks. Adama Jerzego. Najczęstszą propozycją personalną był ordynat sieniawski Adam Ludwik Czartoryski - jego kandydaturę wspierał na łamach “Głosu Monarchisty” (nr 1, styczeń 1936) Juliusz Sas-Wisłocki. Po śmierci Adama Ludwika 26 czerwca 1937 wysuwano kandydaturę jego najstarszego syna Augustyna Józefa.
Opinie, wedle których rodem polskim odpowiednim do objęcia tronu Lokalny był dowolny odrębny aniżeli Czartoryscy ród były rzadsze. Adiustacja “Głosu Monarchisty” w komentarzu do artykułu Sas-Wisłockiego podkreślała, iż z całą pewnością od Olgierda i Giedymina wywodzą się właściwie Sanguszkowie aniżeli Czartoryscy. Księżulek W. Czeczott uznawał za najlepszą kandydaturę na stolec lokalny ród Zamoyskich, motywując to tym, iż Maurycy Zamoyski był niedaleki zostania prezydentem, w czym upatrywał słowo automatycznego instynktu narodowego koniecznego do wykreowania nowej, narodowej dynastii. Głosy tego rodzaju niemniej jednak były rzadkie, priorytet Czartoryskich był wśród zwolenników dynastii rodzimej uznawany za w największym stopniu intuicyjny i realistyczny.
Nie wszyscy monarchiści, którzy chcieli wyboru na stolec Nasz Polaka, chcieli dodatkowo wyboru przedstawiciela rodu arystokratycznego. Wielu z nich żywiło pogląd, iż rody magnackie zapisały się w historii Krajowy mylnie, były na ogół reprezentantami nie interesu ogółu, mimo to jeno własnego. Opinia ów prawdziwy był głównie wśród monarchistów głoszących koncepcje zbliżone do agraryzmu i mitu “Króla-Piasta”, którzy niejednokrotnie potępiali nie właśnie arystokrację, pomimo tego co więcej całą polską szlachtę. Wśród koncepcji powierzenia tronu polskiego osobie nie pochodzącej z rodu magnackiego niejaki sława zdobyły sobie projekty osadzenia na tronie polskim Józefa Piłsudskiego. Punkt w “Głosie Monarchisty” Kto przypadkiem być królem? (marzec 1933) mówił, iż jest on tego godny w charakterze podmiot, która w największym stopniu zasłużyła się na rzecz ojczyzny i sprawująca władzę na fortel, w którym w tej chwili w tym momencie wolno dopatrywać się wielu gildia władzy monarchicznej. Dodatkowym argumentem była przypadek powiązania ofiarowania tronu polskiego Piłsudskiemu z zagadnieniem dynastycznym na skroś mąż i żona jednej z córek marszałka z przedstawicielem którejś ze znacznych dynastii europejskich. Z drugiej niemniej okolica część opinii w braku potomka męskiego widziała operand wbrew takiemu rozwiązaniu - na jego negatywne konsekwencje na łamach “Głosu Monarchisty” wskazywali M. Gembarzewski (nr 1, styczeń 1936) i F. Nowak (nr 2, marzec 1936).
Prócz koncepcji osadzenia Piłsudskiego na tronie polskim istniały również inne plany, jakie z osobą marszałka wiązali niektórzy monarchiści. To jemu chciano zwierzyć się priorytet osoby monarchy. Adiustacja czasopisma “Pro Patria” głosiła, iż winien on “w pojedynkę zwerbować buława Jagiellonów, czy też poprzedzić wstępem na stolec innego monarchę” (nr 158, 20 IV 1929). Często żywiono nadzieje, iż Piłsudski rozwiąże niższa izba parlamentu, ogłosi się regentem i sam jeden przygotuje Polskę do wprowadzenia monarchii - pewnik taki podnosił np. L. Gembarzewski (List skłonny do Józefa Piłsudskiego, domieszka godny uwagi do “Głosu Monarchisty”, 9 XI 1929). Tego rodzaju nadzieje były wśród monarchistów polskich nadzwyczaj żywe, a chociażby znalazły potężny pogłos w społeczeństwie - zdawano sobie obok tym sprawę z pewnych monarchistycznych sentymentów marszałka Piłsudskiego, których szerszy wizja dają wspomnienia J. Skotnickiego Przy szlagach i biurku (Gród nad Wisłą 1975). Z w te pędy czasu narastało wprawdzie niecierpliwość i zawód. Swoją drogą natychmiast 5 X 1924 pismo “Pro Patria” wyrażało niepewność poniżej siła takiego rozwiązania pisząc, iż Piłsudski “nie chciał, azali nie mógł zapanować powyżej swoimi poglądami pepeesowskimi, zadowalając się przejściową pół-władzą, tak aby w końcu osiągnąć cel do najniesłuszniejszego rozgoryczenia z przeciwnej strony narodowi”.
Obok negatywnych ocen roli historycznej polskich rodów magnackich główna przyczyną sprzeciwu przy osadzenia na tronie polskim dynastii rodzimej była złe przeczucie, iż podejście takie osłabiłoby pozycję międzynarodową Własny. Ich pozbawienie powiązań rodzinnych z wielkimi dynastiami Europy nie sprzyjałby postulowanej przez monarchistów stabilności międzynarodowej, zmniejszałby wtedy przewidywane korzyści z wprowadzenia monarchii. Stosunek taki wyrażał F. Glinka w artykule Z dyskusji o monarchizmie w “Pro fide, rege et lege” (nr 1, 1926). Nie właśnie niedostatek powiązań dynastycznych, pomimo tego plus pozbawienie wielowiekowej tradycji panowania stanowił operand wbrew dynastii rodzimej - podług czasopisma “Patria” (nr 178, 30 IV 1931) “na dobrą tradycję, podczas gdy to ponadto widzimy u innych szczęśliwych narodów, składają się stulecia”. Innym podnoszonym argumentem w przeciwieństwie dynastii rodzimej była lechistan obyczaj niewywyższania nikogo z grona równych. Zupełnie poniekąd ci monarchiści, którzy łączyli swoje przekonania z nacjonalizmem, znajdujący się poniżej wpływem Charles’a Maurrasa, uznali, iż dynastia narodowa jest przeciwna postulowanej przez tego francuskiego myśliciela idei “międzynarodówki królów” - akcentował ów dziedzina myśli Maurrasa np. paragraf Istota monarchizmu w czasopiśmie “Sąd monarchisty” (nr 9, sierpień 1937).
Monarchiści zastanawiając się, która z dynastii obcych miałaby stać się wprowadzona na stolec lokalny określili pewne uzdolnienie, które taka dynastia powinna dopełniać. Do tak bywa powtarzających się w dyskusjach wymagań należały:
- Związek nowej dynastii z polską tradycją historyczną.
- Katolickość nowej dynastii (np. Zrzeszenie Monarchistyczna uznała ów aksjomat za jeden z głównych punktów swojej deklaracji programowej)
- Pochodzenie nowej dynastii z kręgu cywilizacyjnego Zachodu.
- Pozytywny odbiór danej dynastii przez żyjące ród narodu polskiego (klauzula ów był odbiciem przedstawionej przez Romana Dmowskiego koncepcji narodu jak ciągu pokoleń).
- Szanse na naturalizowanie się dynastii w Polsce, szybkie przyjęcie polskiego języka i obyczajów.
- Wyraźna kierunek danej dynastii do przeciwstawiania się współczesnej demokracji liberalnej i dyktaturze.
- Całkowita wolność danej dynastii od wpływów i interesów państw obcych.
Ten wykrystalizowany przez polską idea monarchistyczną grupa warunków odsuwał od tronu polskiego mnóstwo dynastii europejskich, głównie brytyjską, niderlandzką, rosyjską i dynastie skandynawskie. Katolickie dynastie niemieckie, w zasadzie dynastia Habsburgów, były uznawane za budzące antypatia społeczną. Za budząca odraza społeczną część monarchistów uznawała dodatkowo mogącą być uważaną za ostatnią i przez to przede wszystkim wyróżnioną dynastię Wettinów. Nie zważając na iż niektóre gałęzie Burbonów spełniały przedstawiane talent, nie padły propozycje wprowadzenia na stolec nasz właśnie tej dynastii - źródłowe wytłumaczenia tego faktu to w większości wypadków szczególna odraza do Burbonów rozsiana przez “demoliberałów, masonów et consortes”.
Szczególnie wyróżniona dynasta Wettinów budziła wśród monarchistów 20-lecia mieszane uczucia. Wielu uznawało, iż kiedy każda dynastia niemiecka Wettinowie budzą w Polsce antypatia, przypominało, iż polscy królowie z dynastii Wettinów są w szerokim zakresie uznawani za miernych władców, swoją drogą podkreślano, iż hegemonia w Polsce dynastii niemieckiej mogłoby zbytnio twardo zapalić zgrupować Polską politykę zagraniczną ze złożonym kompleksem polityki zachodnioeuropejskiej. Wettinowie mieli chociaż również wielu zwolenników - duża wspólnota monarchistów uznawała ich nie przed chwilą za kandydatów do tronu polskiego, jednakże wręcz za prawnych pretendentów. Dywergencja opinii co do tego, azaliż Wettinowie są pretendentami do tronu polskiego, wynikała z rozbieżności w interpretacji Konstytucji 3 Maja, która mówi: “Stanowimy tak więc, że po życiu, jakiego nam dobre serce Boska pozwoli, głosujący współczesny saski w Polszcze królować będzie. Dynastyja przyszłych królów polskich zacznie się na osobie Fryderyka Augusta, dzisiejszego elektora saskiego, którego sukcesorem de lumbis z płci męskiej stolec nasz pozostawiamy”. Z ugrupowań monarchistycznych tezę, iż Wettinowie są prawnymi pretendentami do tronu polskiego propagowała zrzeszenie Narodowi Monarchiści, która w swoim programie Bóg, Naród i Król (opublikowanym w “Głosie Monarchisty - nr 13, grudzień 1937 i w “Monarchii Narodowej” - nr 1, 15 lipca 1938) zawarła sformułowanie “Przeważający mieszkanie Wettinów, powołany do dziedziczenia przez Konstytucję 3 Maja i dominujący, z naszej woli, na ostatnim skrawku niepodległej Lokalny - w Księstwie Warszawskim”. Krytycy legitymizacji pretensji Wettinów do tronu polskiego uznawali tymczasem, iż wpis konstytucji jest zaledwie wezwaniem potomków Fryderyka Augusta do objęcia tronu polskiego, a nie nadaniem im polskiego tronu. Odrzucanie prawa Wettinów do tronu polskiego przez znaczną część monarchistów spowodowało rozbicie w ruchu monarchistycznym i tworzenie nowej organizacji, którą było Partia polityczna Narodowych Monarchistów przy przewodnictwem Edwarda Saryusza-Stokowskiego.
Prócz koncepcji Wettinów popularnością wśród monarchistów polskich cieszył się koncepcja objęcia tronu polskiego przez Koburgów belgijskich ewentualnie przez którąś z dynastii włoskich. Koburgowie belgijscy uznawani byli za wyjątkowo popularnych w społeczeństwie, przyczyniła się do tego ich wygląd w czasie I wojny światowej.
Spośród dynastii włoskich przede wszystkim popierana była dynastia sabaudzka. Jej zwolennicy widzieli w jej wprowadzeniu na stolec krajowy traf pogłębienia więzi Krajowy z Kościołem i Stolicą Apostolską. Uznawano, iż dynastia włoska zbliżyłaby Polskę do rzymskich, średniowiecznych i odrodzeniowych korzeni cywilizacji Zachodu, których renesansu wielu dopatrywało się w faszystowskich Włoszech. Poza tym przedstawicielami dynastii sabaudzkiej było kilku młodych, energicznych i szanowanych książąt - najczęstszymi kandydaturami byli książę Spoleto, książę Aosty i książę Ankony. Obawiano się tylko, iż dynastia sabaudzka zbytnio mocno związałaby Polskę z włoską polityką zagraniczną.
Także dosyć nieliczni polscy bonapartyści pragnęli restauracji monarchii w Polsce. Argumentowali, iż Napoleon Bonaparte jest w Polsce wyjątkowo znany i jest rzeczony w polskim hymnie narodowym, a członek rodu Hieronima Bonaparte, książę Napoleon, nie ma dyspozycja odegrania żadnej roli w polityce Francji.
Zobacz też
- Polscy samozwańcy
Bibliografia
- Oswald Balzer O następstwie tronu w Polsce. Studya historyczno-prawne. Część I. Rzecz następstwa po Kazimierzu Wielkim na tle Piastowskiego prawa dziedziczenia, Gród podwawelski 1897
- Marek Barański Dynastia Piastów w Polsce Gród nad Wisłą 2006 ISBN 83-01-14816-0
- Henryk Kocój Elektor Saski Fryderyk August III poniżej Konstytucji 3 Maja 1999, ISBN 83-233-1255-9
- Henryk Kocój O sukcesję saską: temat następstwa tronu polskiego w czasach Sejmu Czteroletniego Syreni gród 1972
- Henryk Kocój Problem sukcesji saskiej w latach 1791-1792 w świetle ówczesnej korespondencji dyplomatycznej z Drezna i Merseburga (preferencja materiałów archiwalnych), Katowice 1999
- List gratulacyjny Fryderyka Wilhelma II do Stanisława Augusta Poniatowskiego z 23 V 1791 roku
- Oświadczenie Ludwika Andegaweńskiego dotyczące układów sukcesyjnych polsko-węgierskich z 27 IX 1364 roku
- Seweryn Rzewuski, Stanisław Szczęsny Potocki Protestacya w przeciwieństwie Sukcesji Tronu w Polszcze 1790
- Sejmik kijowski pod sukcesji tronu w I Rzeczypospolitej 16 XI (22 XI) 1790 roku
- Przywilej koszycki Ludwika Andegaweńskiego z dnia 17 IX 1374 roku
- Zofia Zielińska O sukcesyi tronu w Polszcze 1787-1790, Syreni gród 1991
Przypisy
- ↑ Dynastia przyszłych królów polskich zacznie się na osobie Fryderyka Augusta, dzisiejszego elektora saskiego, którego sukcesorom de lumbis z płci męskiej stolec nasz przeznaczamy. Syn pierworodny potomek męski króla panującego po ojcu na stolec zdarzać się ma. Jeżeli natomiast współczesny wyborca saski nie pył potomstwa płci męskiej, z tej przyczyny mąż przez elektora za zgodą Stanów zgromadzonych córce jego obrany wyruszać ma linie następstwa płci męskiej do tronu polskiego. Z jakiego powodu Marię Augustę Nepomucenę, córkę elektora, za infantkę polską deklarujemy, zachowując niedaleko narodzie system prawny, żadnej preskrypcji mieć przechlapane nie mogące, wybrania do tronu drugiego domu po wygaśnięciu pierwszego.
- ↑ Korona książęca warszawska jest dziedziczną w osobie króla saskiego, jego potomków, dziedziców i następców, wedle porządku następstwa ustanowionego w domu saskim.
Linki zewnętrzne
- Czy Polacy mają swojego pretendenta do tronu?